Pokazywanie postów oznaczonych etykietą co zobaczyć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą co zobaczyć. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 listopada 2026

Planty pod Wawelem, Kraków

Planty pod Wawelem

Odcinek Plant u stóp Wawelu ma wyjątkowy charakter. Z jednej strony widać monumentalne wzgórze zamkowe, z drugiej – spokojne alejki, stare drzewa i fragmenty dawnego Krakowa. Trudno uwierzyć, że jeszcze na początku XIX wieku nie było tutaj parku, lecz średniowieczne fortyfikacje, fosa i wały ziemne.

Planty powstały w latach 1822–1830. Ich utworzenie wiązało się z likwidacją przestarzałych murów obronnych. Pomysłodawcą przedsięwzięcia był profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Feliks Radwański, a ważną rolę w tworzeniu i utrzymaniu nowego ogrodu odegrał Florian Straszewski.


Osiem ogrodów na Plantach

Krakowskie Planty są podzielone na 8 ogrodów, których nazwy pochodzą od pobliskich obiektów lub historycznych miejsc:
1. Wawel (od ul. Powiśle w stronę Zamku Królewskiego)
2. Uniwersytet (w rejonie Uniwersytetu Jagiellońskiego i Collegium Maius)
3. Pałac Sztuki (przy pl. Kossaka / Pałacu Sztuki)
4. Florianka (w pobliżu ul. św. Tomasza / Teatru Słowackiego)
5. Barbakan (w rejonie Barbakanu i Bramy Floriańskiej)
6. Dworzec (naprzeciw dawnego/obecnego dworca PKP)
7. Gródek (w okolicy ul. Grodzkiej i klasztoru dominikanek)
8. Stradom (w południowej części Plant, w kierunku Stradomia)


W poszczególnych ogrodach wydzielono też skwery. W tym poście skupię się na ogrodzie wawelskim i Skwerze Ewy Demarczyk.


Skwer Ewy Demarczyk

To jedno z bardziej symbolicznych miejsc na krakowskich Plantach. Skwer Ewy Demarczyk znajduje się pomiędzy ulicami Poselską, Straszewskiego i Podzamcze. Upamiętnia artystkę, która na trwałe zapisała się w historii polskiej piosenki i przez wiele lat była związana z Krakowem.

Dlaczego właśnie tutaj upamiętniono Ewę Demarczyk?

Artystka była jedną z największych gwiazd legendarnej Piwnicy pod Baranami. W latach 1962–1972 występowała na jej scenie, tworząc własny, niepowtarzalny styl interpretacji poezji śpiewanej. Jej wykonania „Karuzeli z madonnami”, „Grande Valse Brillante” czy „Tomaszowa” przeszły do historii polskiej muzyki.


Przydomek „czarny anioł” zawdzięczała charakterystycznemu wizerunkowi scenicznemu, ciemnym strojom, wyrazistej osobowości i niezwykłemu sposobowi śpiewania.


Skąd pomysł na skwer jej imienia?

Inicjatywa upamiętnienia artystki pojawiła się w 2020 roku. Wystąpiła z nią Nina Gabryś, zwracając uwagę na potrzebę przypominania kobiet, które współtworzyły historię i kulturę Krakowa. W marcu 2022 roku radni miejscy jednogłośnie poparli nadanie skwerowi imienia Ewy Demarczyk.

Wybór miejsca nie jest przypadkowy. To właśnie w tej części Krakowa, niedaleko ulicy Poselskiej i Wawelu, można poczuć atmosferę dawnego artystycznego miasta, którego jednym z najważniejszych symboli była Piwnica pod Baranami.










piątek, 30 października 2026

Zegar astronomiczny w Katedrze Najświętszej Marii Panny w Strasburgu

Zegar astronomiczny w Katedrze Najświętszej Marii Panny w Strasburgu

Zegar astronomiczny w Katedrze Najświętszej Marii Panny w Strasburgu należy do najwspanialszych dzieł sztuki zegarmistrzowskiej na świecie. Nie jest to zwykły zegar wskazujący godzinę, lecz skomplikowany mechaniczny „komputer” epoki przedcyfrowej, który pokazuje ruch Słońca, Księżyca i planet, oblicza święta ruchome, a nawet przewiduje zaćmienia. Obecny mechanizm pochodzi z XIX wieku, ale jest już trzecim zegarem astronomicznym stojącym w tym miejscu. Pierwszy powstał w latach 1352–1354, drugi w XVI wieku, a obecny zbudował genialny zegarmistrz Jean-Baptiste Schwilgué i uruchomiono go w 1843 roku.


Monumentalna konstrukcja ma około 18 metrów wysokości i zajmuje znaczną część południowego transeptu katedry. Łączy w sobie elementy gotyku, renesansu i XIX-wiecznej inżynierii. Ozdobiona jest rzeźbami, figurami alegorycznymi, tarczami astronomicznymi oraz bogatą dekoracją malarską.


Portret Kopernika

Obecny zegar, ukończony w 1843 roku przez Jeana-Baptiste'a Schwilguégo, został ozdobiony licznymi malowidłami i portretami uczonych, którzy przyczynili się do rozwoju astronomii oraz naszego rozumienia wszechświata. Twórcy chcieli podkreślić, że dzieło stojące w katedrze jest owocem nie tylko wiary i kunsztu rzemieślniczego, ale również wielowiekowego rozwoju nauki.

Szczególne miejsce zajmuje wśród nich portret Mikołaja Kopernika. Polski astronom został przedstawiony jako jeden z najwybitniejszych badaczy nieba, obok innych wielkich uczonych. Jego obecność nie jest przypadkowa. Teoria heliocentryczna, ogłoszona w dziele De revolutionibus orbium coelestium w 1543 roku, całkowicie zmieniła sposób postrzegania kosmosu. Dzięki Kopernikowi Ziemia przestała być uznawana za nieruchome centrum wszechświata, a stała się jedną z planet krążących wokół Słońca. Umieszczenie portretu Kopernika w katolickiej katedrze ma dodatkowy wymiar symboliczny. 


Funkcje zegara

Największą atrakcją jest codzienny spektakl automatów odbywający się o godzinie 12.30. Najpierw przed figurą Śmierci przechodzą symboliczne postacie reprezentujące kolejne etapy ludzkiego życia: dziecko, młodzieniec, dorosły i starzec. Następnie dwunastu apostołów kolejno przechodzi przed Chrystusem, oddając mu pokłon. W tym samym czasie ogromny kogut trzepocze skrzydłami i trzykrotnie pieje.

Jednym z najbardziej niezwykłych elementów zegara jest tzw. wieczny kalendarz. Mechanizm automatycznie uwzględnia lata przestępne i oblicza datę Wielkanocy, co przez wieki było niezwykle trudnym zadaniem matematycznym. Schwilgué opracował jeden z pierwszych mechanicznych systemów pozwalających wykonywać takie obliczenia.

Ciekawostki zegara astronomicznego ze Strasburga

Najstarszy automatyczny kogut znajdujący się na pierwszym zegarze z XIV wieku jest uważany za jeden z najstarszych zachowanych automatów na świecie. Potrafił poruszać skrzydłami, otwierać dziób i wydawać dźwięki przypominające pianie.

Przez ponad 200 lat obecny zegar był uznawany za jeden z najbardziej zaawansowanych mechanizmów Europy. W czasach jego budowy wielu ludzi przyjeżdżało do Strasburga wyłącznie po to, by zobaczyć to techniczne arcydzieło.


Z zegarem wiąże się popularna legenda. Według niej władze miasta miały oślepić jego twórcę, aby nie mógł stworzyć podobnego dzieła gdzie indziej. Historycy nie znaleźli jednak dowodów na prawdziwość tej opowieści.

Mechanizm pokazuje nie tylko czas i datę. Wskazuje również położenie planet, fazy Księżyca, znaki zodiaku, ruch ciał niebieskich oraz zjawiska astronomiczne. Dla mieszkańców XVI i XIX wieku był czymś pomiędzy obserwatorium astronomicznym a encyklopedią wiedzy o kosmosie.

Co ciekawe, część elementów drugiego, renesansowego zegara z 1574 roku zachowała się do dziś i znajduje się w muzeach Strasburga. Dzięki temu można prześledzić rozwój tej niezwykłej konstrukcji przez niemal siedem stuleci.

Johann Wolfgang von Goethe, który studiował w Strasburgu w latach młodości, był zachwycony katedrą i jej technicznymi cudami. Sam zegar stał się jednym z symboli miasta i do dziś należy do najczęściej odwiedzanych zabytków Alzacji.


Dla wielu turystów największym zaskoczeniem jest fakt, że mimo ogromnej złożoności mechanizm wciąż działa. Ponad 180 lat po uruchomieniu nadal codziennie prezentuje swój słynny spektakl, przypominając o czasach, gdy nauka, sztuka i religia tworzyły jedno z najbardziej niezwykłych dzieł europejskiej cywilizacji.

piątek, 23 października 2026

Tatry Stawy Gąsienicowe - Zielony i Kurtkowiec

Tatry Stawy Gąsienicowe  - Zielony i Kurtkowiec

Dolina Gąsienicowa kryje wiele niezwykłych zakątków, a jej polodowcowe jeziora należą do najpiękniejszych elementów tatrzańskiego krajobrazu. Wśród nich wyróżniają się Zielony Staw Gąsienicowy i Kurtkowiec. Choć oba leżą w otoczeniu surowych gór, każdy ma nieco inny charakter. Zielony przyciąga przejrzystą wodą i rozległą panoramą skalistych szczytów, natomiast Kurtkowiec jest niewielkim, bardziej kameralnym stawem, znanym przede wszystkim z malowniczej wysepki.


Zielony Staw Gąsienicowy – zielona tafla pod skalnymi ścianami

Zielony Staw Gąsienicowy znajduje się na wysokości około 1672–1674 m n.p.m., u stóp Skrajnej Turni. Jest największym jeziorem Zielonej Doliny Gąsienicowej i jednym z tych miejsc, w których można dostrzec, jak niezwykłe formy przybiera tatrzański krajobraz.


Jego nazwa nawiązuje do charakterystycznej, lekko zielonkawej barwy wody. W słoneczne dni powierzchnia stawu rozświetla się, a otaczające go skały i zbocza odbijają się w nieruchomej tafli.


Z jeziorem wiąże się również ciekawostka historyczna. Pod koniec XIX wieku Towarzystwo Tatrzańskie wzniosło nad jego brzegiem drewniane schronienie dla turystów. Surowe warunki wysokogórskie okazały się jednak bezlitosne dla niewielkiego budynku, który z czasem przestał istnieć. Później próbowano także zarybiać staw pstrągami, ale ingerencja człowieka nie przyniosła trwałego efektu.


Kurtkowiec – staw z wyspą na wysokości niemal 1700 metrów

Kurtkowiec, nazywany również Stawem w Roztoce, leży na wysokości około 1686 m n.p.m. Jest mniejszy od Zielonego Stawu Gąsienicowego, ale ma wyjątkowy element krajobrazu, który sprawia, że trudno pomylić go z innymi jeziorami w okolicy. Na jego powierzchni znajduje się niewielka wyspa porośnięta kosodrzewiną. To właśnie ona czyni Kurtkowiec szczególnie interesującym miejscem na mapie polskich Tatr.

Wysepka zajmuje około 0,07 hektara i jest uznawana za najwyżej położoną wyspę w Polsce.

Wyrastająca z wody kępa górskiej roślinności wygląda niemal jak miniaturowa wyspa na środku jeziora, choć w rzeczywistości jest częścią surowego, skalistego świata Tatr Wysokich.

Kurtkowiec jest stosunkowo płytki – jego maksymalna głębokość wynosi około 4,8 metra. Jego nieregularna linia brzegowa i otoczenie górskich zboczy sprawiają, że prezentuje się inaczej niż głębokie, ciemne stawy położone w cieniu wysokich ścian skalnych.


Jak dotrzeć do Zielonego Stawu i Kurtkowca?

Oba stawy można zobaczyć podczas wędrówki po Zielonej Dolinie Gąsienicowej. W rejonie jezior przebiegają szlaki prowadzące w stronę Przełęczy Karb oraz Świnickiej Przełęczy. Z okolic schroniska Murowaniec na Hali Gąsienicowej można dotrzeć do Zielonego Stawu w niespełna godzinę, zależnie od wybranej trasy i warunków na szlaku.


Warto zatrzymać się przy obu jeziorach i spojrzeć na nie nie tylko jak na kolejne punkty na mapie, ale także jak na ślady działalności lodowców, które przed tysiącami lat ukształtowały tę część Tatr. Zielony Staw zachwyca barwą wody i otaczającymi go szczytami, a Kurtkowiec przyciąga wzrok niewielką wyspą, która stanowi jeden z najbardziej charakterystycznych akcentów krajobrazu Doliny Gąsienicowej.






środa, 21 października 2026

Bazar na Kole – warszawski targ staroci

 Bazar na Kole – warszawski targ staroci

Bazar na Kole, słynny targ staroci na warszawskiej Woli. Można tu trafić na przedwojenne fotografie, porcelanę z dawnych warszawskich mieszkań, stare zegary, monety, książki, militaria, obrazy i przedmioty, których przeznaczenia nie zawsze potrafi od razu rozpoznać nawet wprawny miłośnik antyków.

To miejsce ma zupełnie inny charakter niż eleganckie galerie antykwaryczne. Tutaj trzeba się rozglądać, zaglądać między wystawione przedmioty, pytać sprzedawców i uzbroić się w cierpliwość. Czasami najciekawszy zakup znajduje się na samym końcu stoiska, przykryty stertą innych rzeczy. A czasami zamiast kosztownego antyku można znaleźć drobiazg, który dla kogoś okaże się bezcenną pamiątką rodzinną.

Od jarmarku perskiego do kultowego targu staroci

Historia Bazaru na Kole sięga lat 80. XX wieku, choć jego korzenie wiążą się z wcześniejszą tradycją warszawskich jarmarków. Jednym z poprzedników był tak zwany jarmark perski, organizowany w latach 70. na Mariensztacie. Z czasem handel starociami rozwinął się na Woli, przyciągając coraz więcej sprzedawców i poszukiwaczy niezwykłych przedmiotów.

Szczególną popularność bazar zdobył w latach 90., gdy po przemianach ustrojowych targowiska stały się ważną częścią polskiej codzienności. Na Kole można było kupić rzeczy niedostępne w zwykłych sklepach, a także sprzedać przedmioty zalegające w domach i piwnicach. Dla jednych był to sposób na zarobek, dla innych – okazja do rozwijania kolekcjonerskiej pasji.



Oferta bazaru potrafi zaskoczyć różnorodnością. Na stoiskach można wypatrzyć porcelanowe filiżanki, srebrzone sztućce, stare lampy, obrazy, zegary, biżuterię, książki, pocztówki i monety. Pojawiają się również przedmioty z czasów PRL-u, dawne wyposażenie mieszkań oraz pamiątki związane z historią Warszawy i Polski. 


Nie wszystko jest zabytkiem o dużej wartości, ale właśnie w tym tkwi urok targu: obok przedmiotów kolekcjonerskich leżą rzeczy, które dla jednego sprzedawcy są zwykłym drobiazgiem, a dla kupującego mogą stać się wyjątkowym odkryciem.

Na bazar przychodzą doświadczeni kolekcjonerzy, handlarze, miłośnicy dawnego wzornictwa, ale również osoby, które po prostu lubią przeglądać stare rzeczy. 


Często za zakupem kryje się nie tylko chęć posiadania konkretnego przedmiotu, lecz także ciekawość jego historii. Ktoś szuka filiżanki podobnej do tej, którą pamięta z domu babci, ktoś inny zbiera stare fotografie, a jeszcze ktoś poluje na mebel, który po odnowieniu zyska drugie życie.


Kolekcjonerskie polowanie – najlepiej od rana

Bazar na Kole znajduje się przy ulicy Obozowej 99 na warszawskiej Woli, w rejonie ulic Obozowej, Księcia Janusza, Newelskiej i Ciołka. W dni powszednie funkcjonuje tu zwykły handel targowy, natomiast weekendy przyciągają miłośników staroci. Szczególnie niedzielny poranek jest tradycyjnie dobrym momentem na poszukiwania – sprzedawcy rozkładają towar, a najciekawsze przedmioty nie zostały jeszcze wypatrzone przez innych kupujących.





















Polecany post

Zamek Bran – historia „zamku Draculi” i legendy Transylwanii

Zamek Bran – historia „zamku Draculi” i legendy Transylwanii Zamek Bran jest jednym z tych miejsc, w których granica między historią a lege...