Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sztuka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sztuka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 marca 2026

Freski Wyspiańskiego w kościele Franciszkanów, Kraków, Polska

Freski Wyspiańskiego w kościele Franciszkanów, Kraków, Polska

Polichromie w Bazylika św. Franciszka z Asyżu w Krakowie należą do najsłynniejszych dekoracji malarskich w polskich kościołach. Ich autorem jest Stanisław Wyspiański – artysta kojarzony głównie z dramatem „Wesele”, ale który był także wybitnym malarzem, projektantem wnętrz i twórcą witraży. Historia powstania tych polichromii jest pełna ciekawostek i pokazuje, jak bardzo nowatorskie było podejście artysty do sztuki sakralnej.

Kościół Franciszkanów w Kraków był wielokrotnie niszczony przez pożary. Najtragiczniejszy miał miejsce w 1850 roku, kiedy wielki pożar miasta zniszczył znaczną część wnętrza świątyni. Po odbudowie przez długie lata zastanawiano się, jak udekorować ściany kościoła. 

Dopiero pod koniec XIX wieku zdecydowano się powierzyć to zadanie młodemu, jeszcze dość kontrowersyjnemu artyście – Stanisławowi Wyspiańskiemu.


Nowatorski pomysł Stanisława Wyspiańskiego

Kiedy Wyspiański otrzymał zamówienie na dekorację wnętrza, zaproponował coś zupełnie odmiennego od tradycyjnej sztuki kościelnej. Zamiast realistycznych scen religijnych zaprojektował monumentalną, symboliczną dekorację roślinną. Ściany pokryły stylizowane lilie, irysy, nasturcje i inne kwiaty, które wiją się po sklepieniach i filarach jak żywy ogród. Było to rozwiązanie bardzo nowoczesne, inspirowane secesją, a jednocześnie nawiązujące do średniowiecznej tradycji dekoracji ornamentalnej.


Jedną z ciekawostek jest to, że nie wszyscy byli zachwyceni projektem. Część duchownych i wiernych uważała, że tak śmiałe, kolorowe dekoracje nie pasują do powagi kościoła. Wyspiański jednak konsekwentnie realizował swoją wizję. Z czasem okazało się, że właśnie ta odwaga sprawiła, iż wnętrze świątyni stało się jednym z najoryginalniejszych przykładów sztuki sakralnej w Europie przełomu XIX i XX wieku.

Witraż "Bóg Ojciec - Stań się"

Polichromie powstawały etapami w latach 1895–1904. Wyspiański nie tylko zaprojektował malowidła, ale stworzył także witraże, z których najsłynniejszy jest monumentalny „Bóg Ojciec – Stań się”, znajdujący się nad wejściem do kościoła. Artysta traktował całe wnętrze jak jedną wielką kompozycję, w której światło, kolor i ornament tworzą spójną całość.

Motywy roślinne

Ciekawostką jest również to, że wiele motywów roślinnych Wyspiański rysował z natury. Spacerował po krakowskich ogrodach i łąkach, szkicując rośliny, które później przekształcał w dekoracyjne wzory. Dzięki temu polichromie mają niezwykłą dynamikę i naturalność – wyglądają jak rozkwitający ogród przeniesiony do wnętrza świątyni.

Dziś dekoracje Wyspiańskiego są jednym z największych skarbów krakowskiej sztuki. Przyciągają historyków sztuki, turystów i miłośników secesji z całego świata. Co ciekawe, w momencie powstania były uznawane za bardzo odważne i nowoczesne, a dziś uchodzą za klasyczny przykład polskiego modernizmu w sztuce sakralnej.










piątek, 27 lutego 2026

Kaplica Sansevero, Neapol

 Kaplica Sansevero, Neapol

Kaplica Sansevero w Neapolu należy do tych miejsc, w których historia, sztuka i legenda splatają się w sposób niemal nierozdzielny. Niewielka, ukryta pomiędzy ciasnymi ulicami dawnego miasta świątynia jest dziś jednym z najbardziej sugestywnych muzeów rzeźby barokowej w Europie.

Kaplica Sansevero - historia

Początki kaplicy sięgają końca XVI wieku. W 1590 roku Giovanni Francesco di Sangro polecił wznieść niewielkie oratorium przy rodowym pałacu, poświęcone Matce Bożej Miłosierdzia. Z czasem kaplica stała się mauzoleum rodu Sansevero, a jej znaczenie rosło wraz z ambicjami kolejnych właścicieli. Przełom nastąpił jednak dopiero w XVIII wieku, gdy opiekę nad świątynią objął Raimondo di Sangro, siódmy książę Sansevero – postać niemal mityczna w historii Neapolu. Był uczonym, wynalazcą, mecenasem sztuki, a według plotek także alchemikiem i magiem. To właśnie on postanowił przekształcić skromną kaplicę w dzieło totalne, w którym rzeźba, symbolika i architektura stworzą spójną opowieść o życiu, śmierci, cnocie i zbawieniu.

Raimondo di Sangro zaprosił do współpracy najwybitniejszych rzeźbiarzy swoich czasów, ale jednocześnie ściśle kontrolował ich pracę, narzucając program ikonograficzny. Kaplica została zaplanowana jako alegoryczna droga ludzkiej duszy – od ziemskich ograniczeń ku prawdzie i wolności. Wzdłuż ścian ustawiono figury przedstawiające cnoty i stany duchowe, często związane z konkretnymi członkami rodziny Sansevero. Każda z nich jest jednocześnie portretem, symbolem i moralnym przesłaniem.

Chrystus pod całunem

Centralnym punktem kaplicy jest „Chrystus pod całunem” autorstwa Giuseppe Sanmartino. Rzeźba ta, ukończona w 1753 roku, uchodzi za jedno z największych arcydzieł rzeźby wszech czasów. 


Przedstawia martwego Chrystusa leżącego na marmurowym łożu, przykrytego całunem, który z niewiarygodną subtelnością odsłania rysy twarzy, rany i napięcie mięśni. Iluzja miękkiej tkaniny jest tak doskonała, że już w XVIII wieku krążyły pogłoski, jakoby Raimondo di Sangro użył tajemniczych procesów alchemicznych, by zamienić prawdziwy materiał w kamień. Choć legenda ta nie znajduje potwierdzenia, doskonale oddaje aurę tajemnicy, jaką dzieło roztacza. „Chrystus pod całunem” nie tylko zachwyca techniką, ale też porusza emocjonalnie, stając się medytacją nad śmiercią, cierpieniem i nadzieją zmartwychwstania.


Skromność i Wyzwolenia iluzji

Jedną z najbardziej poruszających rzeźb jest „Pudicizia”, czyli „Skromność”, autorstwa Antonia Corradiniego. Przedstawia ona młodą kobietę spowitą w delikatny, niemal przezroczysty welon, który zdaje się przylegać do ciała jak mgła. Postać upamiętnia Cecylię Gaetani dell’Aquila d’Aragona, matkę Raimonda di Sangro, zmarłą, gdy miał zaledwie rok. 

Rzeźba łączy w sobie zmysłowość i melancholię, a welon stał się znakiem rozpoznawczym całej kaplicy – motywem iluzji, granicy między światem materialnym a duchowym.

Po przeciwnej stronie nawy znajduje się „Disinganno”, czyli „Wyzwolenie z iluzji”, autorstwa Francesca Queirolo. Przedstawia mężczyznę uwalniającego się z sieci, którą oplata jego ciało. U stóp postaci leży anioł, symbol boskiego przewodnictwa. Techniczna brawura tej rzeźby do dziś zadziwia historyków sztuki: kamienna sieć jest tak cienka i skomplikowana, że wydaje się niemożliwa do wykonania w marmurze. Dzieło to bywa interpretowane jako alegoria duchowej drogi ojca Raimonda, który porzucił świeckie życie na rzecz wiary, ale również jako uniwersalne przesłanie o konieczności wyzwolenia się z fałszu i ignorancji.


Modele anatomiczne

Nie mniej niezwykłe są znajdujące się w podziemiach kaplicy tzw. maszyny anatomiczne. Są to dwie ludzkie postacie – mężczyzny i kobiety – z precyzyjnie odwzorowanym układem krwionośnym. Przez długi czas uważano, że zostały stworzone poprzez wstrzyknięcie do ciał specjalnej substancji, która zakonserwowała żyły i tętnice, co tylko wzmagało legendę o mrocznych eksperymentach księcia Sansevero. Współczesne badania wykazały, że układy naczyniowe wykonano z drutu i wosku, jednak poziom szczegółowości pozostaje zdumiewający. Maszyny anatomiczne są świadectwem fascynacji epoki Oświecenia ludzkim ciałem, nauką i granicami poznania, ale w kontekście kaplicy nabierają również wymiaru symbolicznego – ukazują kruchość życia i nieuchronność śmierci.


Kaplica Sansevero jest więc czymś więcej niż galerią wybitnych rzeźb. To zamknięty świat idei, ambicji i obsesji jednego człowieka oraz epoki, w której nauka, wiara i sztuka nie były jeszcze rozdzielone ostrymi granicami. Do dziś miejsce to fascynuje nie tylko historyków sztuki, ale i miłośników tajemnic, bo w marmurach kaplicy zaklęta została opowieść o ludzkim pragnieniu przekraczania tego, co widzialne i zrozumiałe. W wąskiej neapolitańskiej uliczce powstało dzieło, które do dziś potrafi wywołać to samo zdumienie, jakie musieli odczuwać jego pierwsi osiemnastowieczni widzowie.

Dla wielu zwiedzających najbardziej rozczarowującą jest informacja o zakazie fotografowania. W kaplicy nie wolno używać żadnych aparatów i telefonów. Jednocześnie muzeum informuje, że zdjęcia można pobrać z ich strony. Wszystkie fotografie w tym poście pochodzą z galerii Museo Chapella Sansevero.


wtorek, 11 listopada 2025

Jaszczurówka, Zakopane

 Jaszczurówka, Zakopane

Kaplica Najświętszego Serca Jezusa, w Jaszczurówce jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i magicznych miejsc w Zakopanem, prawdziwej perle stylu zakopiańskiego stworzonego przez Stanisława Witkiewicza.

Arcydzieło stylu zakopiańskiego

Kaplica na Jaszczurówce to jeden z najczystszych przykładów stylu zakopiańskiego, czyli charakterystycznej architektury stworzonej przez Stanisława Witkiewicza na przełomie XIX i XX wieku. Całość – od bryły po klamki i żyrandole – powstała zgodnie z jego wizją: sztuka miała wyrastać z tradycji góralskiej, ale przemawiać językiem nowoczesności i piękna.

Powstała z modrzewia i bez gwoździ

Świątynię wzniesiono w latach 1904–1907 w całości z modrzewia tatrzańskiego, czyli drewna wyjątkowo trwałego i odpornego na wilgoć. Co ciekawe, tradycja góralska nakazywała budować konstrukcje drewniane bez użycia gwoździ – z klinów i złączy ciesielskich. Choć kaplica jest nieco młodsza, wiele elementów wykonano właśnie w ten sposób, zgodnie z duchem dawnego Podhala.

Witkiewicz projektował ją z daleka

Stanisław Witkiewicz, twórca stylu zakopiańskiego, w czasie budowy przebywał już na leczeniu w Lovranie nad Adriatykiem, cierpiąc na gruźlicę. Mimo choroby korespondencyjnie nadzorował prace, wysyłając do Zakopanego szkice i listy z uwagami. Można powiedzieć, że kaplica była jego duchowym pożegnaniem z Tatrami – ostatnim projektem, który w pełni zrealizował jego artystyczne idee.

Wnętrze inspirowane przyrodą

Każdy element wnętrza kaplicy ma znaczenie symboliczne i estetyczne. W ołtarzu głównym zamiast klasycznych kolumn zastosowano motywy roślinne i słońce, a ściany zdobią ornamenty inspirowane tatrzańską florą. Witraże przedstawiają stylizowane Tatry i motywy ludowe, przez co światło wpadające do środka tworzy ciepły, złocisty blask.

Złudzenie ruchu i światła

Witkiewicz zaplanował kaplicę tak, by wyglądała inaczej o każdej porze dnia. Promienie słońca przenikające przez witraże i gontowy dach dają wrażenie, że wnętrze „oddycha”. Górale mawiają, że „kaplica żyje razem z Tatrami” – o poranku jest jasna jak świerkowy las, a wieczorem ciemna i zamyślona jak góry przed burzą.

Ołtarz z duszą Podhala

Ołtarz główny wykonano z drewna, w stylu przypominającym góralskie skrzynie posagowe. Centralny obraz przedstawia Najświętsze Serce Jezusa, a całość otaczają motywy kwiatowe, słońce i stylizowane promienie – symbol miłości i życia.
Zamiast klasycznych aniołów czy świętych figur – w ołtarzu pojawiają się góralskie motywy roślinne i geometryczne, co czyni go jedynym w swoim rodzaju.

Bohaterka filmów i pocztówek

Kaplica z Jaszczurówki należy do najczęściej fotografowanych obiektów w Tatrach. Pojawia się w filmach dokumentalnych i fabularnych o Zakopanem oraz w albumach o drewnianej architekturze Polski. Jej charakterystyczna, „bajkowa” sylwetka stała się symbolem tatrzańskiej duchowości i góralskiego stylu życia.

Inspiracja dla artystów

To miejsce ukochali malarze, fotograficy i poeci. Często odwiedzał je Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy), syn architekta, który przyznawał, że drewniana kaplica „ma w sobie coś mistycznego, jakby była żywym stworzeniem”.
Dla wielu artystów stała się symbolem połączenia sztuki, natury i duchowości – wartości, które tworzyły tożsamość Zakopanego przełomu wieków.

Wrota do natury

Tuż obok kaplicy rozpoczyna się szlak do Doliny Olczyskiej – jednej z najspokojniejszych i najpiękniejszych w Tatrach. Wypływa tam Potok Olczyski, który według legendy ma cudowne właściwości: „oczyszcza duszę i serce”, jeśli się w nim zanurzyć. Nic dziwnego, że właśnie tu powstała świątynia dedykowana Najświętszemu Sercu Jezusa.



poniedziałek, 27 października 2025

National Gallery of Scotland

National Gallery of Scotland

National Gallery of Scotland (pełna nazwa: Scottish National Gallery) to jedno z najważniejszych muzeów sztuki w Wielkiej Brytanii i absolutna perła Edynburga. Położona w samym sercu miasta, przy słynnym Princes Street Gardens, stanowi obowiązkowy punkt wizyty dla każdego miłośnika sztuki, historii i piękna. 

Sztuka od renesansu po impresjonizm

W Scottish National Gallery można podziwiać jedną z najcenniejszych kolekcji malarstwa w Europie, obejmującą dzieła od XIV do początku XX wieku. Znajdziesz tu obrazy takich mistrzów jak:

  • Leonardo da Vinci – szkice i rysunki mistrza włoskiego,

  • Rafael – m.in. „Madonna z Dzieciątkiem”,

  • Tycjan – „Wenus anadyomene”, uznawany za jedno z arcydzieł włoskiego renesansu,

  • Rembrandt – portrety o głębokim psychologicznym wyrazie,

  • Velázquez, Vermeer, El Greco, Rubens – każdy z nich reprezentowany jest choć jednym dziełem,

  • Monet, Degas, Van Gogh i Cézanne – wspaniała kolekcja impresjonistów i postimpresjonistów.

Galeria szkockiego malarstwa

Galeria szczególnie dba o prezentację narodowej szkoły malarstwa. Można tu zobaczyć dzieła najwybitniejszych szkockich artystów:

  • Sir Henry Raeburn – portrecista szkockiej arystokracji i mieszczan, autor słynnego obrazu The Reverend Robert Walker Skating on Duddingston Loch, znanego też jako The Skating Minister – to niemal symbol Edynburga.

  • David Wilkie – mistrz scen rodzajowych,

  • Allan Ramsay – portrecista króla Jerzego III,

  • William McTaggart – malarz pejzaży i szkockiego morza, często nazywany „szkockim Monetem”.

Budynek, który sam jest dziełem sztuki

Galeria została zaprojektowana przez Williama Henry’ego Playfaira – jednego z największych szkockich architektów XIX wieku, który nadał jej klasycystyczny kształt przypominający grecką świątynię.
Otwarta w 1859 roku, do dziś zachwyca elegancją i harmonią. Znajduje się na osi między zamkiem edynburskim a Holyrood Palace, co symbolicznie łączy sztukę z historią Szkocji.

Podziemne połączenie z innymi galeriami

Mało kto wie, że Scottish National Gallery jest połączona podziemnym korytarzem z sąsiednim Scottish National Portrait Gallery i Scottish National Gallery of Modern Art. Dzięki temu odwiedzający mogą w ciągu jednego dnia przejść symbolicznie przez całą historię sztuki – od renesansu po współczesność. 

Arcydzieło Tycjana i szkocki „skandal”

Jednym z największych skarbów galerii są dwa obrazy TycjanaDiana i Akteon oraz Diana i Kallisto. Ich historia to prawdziwy dramat sztuki: w XVIII wieku sprzedano je z kolekcji królewskiej, a w XXI wieku rząd szkocki i brytyjski wspólnie odkupiły je za 50 milionów funtów, by nie trafiły do prywatnego kolekcjonera. Do dziś są ozdobą ekspozycji i powodem narodowej dumy.

Rysunki Leonarda da Vinci

Galeria przechowuje 10 oryginalnych rysunków Leonarda da Vinci z kolekcji królewskiej, które okresowo wystawiane są dla publiczności. To wyjątkowa okazja, by zobaczyć delikatne studia anatomii, ruchu i kompozycji mistrza renesansu – pokazujące geniusz jego obserwacji.

Miejsce królewskich wystaw

Galeria była wielokrotnie odwiedzana przez brytyjską rodzinę królewską. W 2007 roku królowa Elżbieta II otworzyła tu wystawę z okazji 150-lecia muzeum. Często goszczą tu także wystawy czasowe poświęcone tematom związanym z kulturą brytyjską, jak np. portrety władców czy pejzaże romantyczne Szkocji.

Wstęp jest bezpłatny

Jak w większości narodowych muzeów w Wielkiej Brytanii, wstęp do Scottish National Gallery jest darmowy. Płatne są jedynie wystawy czasowe, ale główna ekspozycja – z arcydziełami europejskiego i szkockiego malarstwa – jest dostępna dla każdego.

Miejsce, gdzie sztuka spotyka historię

Spacerując po galerii, można zauważyć, że wiele dzieł ma związek z dziejami samej Szkocji. Portrety, pejzaże i sceny historyczne tworzą wizualną kronikę narodu – od średniowiecznych legend po epokę oświecenia. To nie tylko muzeum, ale serce szkockiej kultury, które łączy europejskie dziedzictwo z lokalną tożsamością.

„The Reverend Robert Walker Skating on Duddingston Loch” – szkocki symbol elegancji i spokoju

Wśród licznych arcydzieł w National Gallery of Scotland obraz Sir Henry’ego Raeburna zatytułowany „The Reverend Robert Walker Skating on Duddingston Loch” (ok. 1795 r.) cieszy się największą popularnością. Dla Szkotów to niemal narodowa ikona – łączy w sobie humor, dystynkcję i melancholijny urok szkockiego pejzażu.


Dzieło przedstawia eleganckiego duchownego – pastora Roberta Walkera, członka „Edinburgh Skating Society”, jednej z najstarszych organizacji łyżwiarskich na świecie. Widzimy go ubranego w czarny strój duchownego, sunącego z gracją po zamarzniętym jeziorze Duddingston Loch, położonym u stóp wzgórza Arthur’s Seat, nieopodal Edynburga.

Ciekawostki o obrazie

  • Mistrzowska równowaga – Raeburn znakomicie oddał ruch i lekkość, mimo że cała scena jest niezwykle statyczna. Udało mu się uchwycić moment doskonałego balansu, przez co obraz emanuje spokojem i skupieniem – niczym modlitwa w ruchu.

  • Nieoczywisty portret duchownego – zamiast typowego wizerunku pastora z Biblią, Raeburn pokazał Walkera jako człowieka aktywnego, nowoczesnego i pewnego siebie. To obraz epoki szkockiego Oświecenia, gdy religia i rozum miały współistnieć.

  • Sekretne pochodzenie – przez długi czas sądzono, że autorem obrazu mógł być anonimowy holenderski malarz z XVII wieku, ponieważ styl i temat przypominały klasyczne sceny zimowe ze szkoły niderlandzkiej. Dopiero w XX wieku badacze ostatecznie potwierdzili autorstwo Raeburna.

  • Inspiracja fotografów i grafików – sylwetka pastora na lodzie stała się jednym z najczęściej reprodukowanych motywów w Szkocji. Trafia na pocztówki, plakaty, kubki, a nawet znaczki pocztowe. W latach 90. XX wieku obraz pojawił się na szkockich banknotach.

  • Pejzaż jak metafora – zamglone niebo i zamarznięte jezioro tworzą tło o niemal duchowym charakterze. Wielu historyków sztuki interpretuje ten obraz jako alegorię wewnętrznej równowagi między wiarą a rozumem, typowej dla epoki Raeburna.

Znaczenie dla galerii

Obraz zajmuje honorowe miejsce w głównej sali Scottish National Gallery i jest jednym z najchętniej fotografowanych eksponatów muzeum. Dla Szkotów stanowi symbol narodowej tożsamości – łączy duchowość, elegancję i miłość do natury.

Niektórzy żartują, że „The Skating Minister” jest tym dla Szkocji, czym Mona Lisa dla Francji – mały, niepozorny, ale budzący nieustanne zachwyty.

Obraz "Wielebny Robert Walkera jeżdżący na łyżwach na Loch Duddingston" jest symbolem zkockiej Galerii Narodowej i widnieje na wszystkich reklamach.

wtorek, 26 sierpnia 2025

Duomo di Milano, Włochy

Duomo di Milano

Katedra w Mediolanie, czyli Duomo di Milano, to jeden z najbardziej imponujących gotyckich kościołów Europy i prawdziwy symbol miasta. Budowana była przez niemal sześć stuleci, a jej skala i bogactwo detali czynią z niej jeden z największych zabytków sakralnych świata.


Architektura

Rozmiary – katedra może pomieścić około 40 tysięcy wiernych. To największy kościół we Włoszech (większa jest jedynie bazylika św. Piotra w Watykanie, ale ta leży na terytorium Watykanu).


Budowa – rozpoczęto ją w 1386 roku z inicjatywy księcia Gian Galeazza Viscontiego. Prace trwały aż do XIX wieku, a ostateczne wykończenia wykonywano jeszcze w XX wieku.


Styl – dominuje gotyk, ale ze względu na długi czas budowy można w niej dostrzec także wpływy renesansu, baroku i neogotyku. Charakterystyczne są setki strzelistych wieżyczek i pinakli.

Madonnina – na najwyższej iglicy (108,5 m) w 1774 roku ustawiono pozłacaną statuę Madonny, która stała się jednym z symboli Mediolanu. Tradycyjnie żaden budynek w mieście nie mógł być wyższy od „Madonniny” – dopiero wieżowce XX wieku przełamały tę zasadę, ale na ich szczytach często umieszczano mniejsze repliki figury.


Relikwia gwoździa z Krzyża 

W katedrze przechowywany jest gwóźdź, który według tradycji pochodzi z krzyża Chrystusa. Raz w roku, podczas uroczystości „Rito della Nivola”, relikwia zostaje uroczyście opuszczona z kopuły.

Labirynt na posadzce 

W jednej z naw można zobaczyć wyryty w marmurze mały labirynt, symbol duchowej drogi i pielgrzymki wiernych.

Legendy o diabłach 
Niektóre z groteskowych rzeźb na fasadzie, przedstawiające stwory i demony, miały „odstraszać złe moce” od świątyni. Mieszkańcy Mediolanu opowiadali, że nocą widywano, jak ożywają i strzegą katedry.

Napoleon i koronacja 

W 1805 roku to właśnie w katedrze Napoleon Bonaparte koronował się na króla Włoch. Z okazji tej uroczystości przyspieszono prace wykończeniowe przy fasadzie świątyni.

Podziemia katedry 

W podziemiach Duomo di Milano znajdują się starożytne pozostałości chrześcijańskie: baptysterium z IV wieku oraz grób św. Karola Boromeusza, jednego z najważniejszych biskupów Mediolanu.

Tarasy na dachu 

Również dach katedry skrywa niespodziankę. Tarasy, na które można wejść są niezwykłą atrakcją turystyczną. Z dachów katedry można podziwiać panoramę Mediolanu, a przy dobrej pogodzie nawet Alpy.



Św. Bartłomiej - lekcja anatomii w marmurze

W mediolańskiej katedrze jednym z najbardziej niezwykłych i budzących emocje dzieł sztuki jest posąg św. Bartłomieja obdartego ze skóry (San Bartolomeo Scorticato), stojący w pobliżu ołtarza głównego. To rzeźba, która wyróżnia się nie tylko religijnym przesłaniem, ale też niezwykłym realizmem anatomicznym.

Dzieło wykonał w 1562 roku rzeźbiarz Marco d’Agrate, uczeń słynnego Leone Leoniego.

Św. Bartłomiej został ukazany jako postać obdarta ze skóry, którą nosi przerzuconą przez ramiona niczym szatę. To odniesienie do męczeńskiej śmierci apostoła, którego według tradycji żywcem odarto ze skóry.

Rzeźba nie przedstawia „nagiego świętego”, lecz jego ciało pozbawione skóry. Widać szczegółowo wyrzeźbione mięśnie, ścięgna i żyły, co czyni z niej niemal „lekcję anatomii w marmurze”. Z tego powodu posąg bywa określany jako jedno z najbardziej „naukowych” dzieł sztuki renesansowej.

Inskrypcja na cokole widnieje napis: „Non me Praxiteles, sed Marcus finxit Agrates” („Nie stworzył mnie Praksyteles, lecz Marco d’Agrate”). Rzeźbiarz podkreślił w ten sposób, że jego dzieło dorównuje mistrzom starożytności.

Figura od wieków budzi zdumienie, a czasem nawet grozę. Dla jednych to arcydzieło realizmu i odwagi artystycznej, dla innych – szokujące i zbyt drastyczne przedstawienie świętego.






Polecany post

Szopki krakowskie 2025 - Pałac Krzysztofory

Szopki krakowskie 2025 - Pałac Krzysztofory Kolejny już rok odwiedziłam wystawę szopek krakowskich , czyli unikatowych tradycyjnych  makiet ...