poniedziałek, 16 lutego 2026

Zamek w Niedzicy

 Zamek w Niedzicy

Zamek w Niedzicy to węgierski zamek położony malowniczo na stromym wzgórzu nad Jeziorem Czorsztyńskim. Przez wieki był nie tylko warownią graniczną, ale też świadkiem wielkich ambicji, dramatów rodowych i jednej z najsłynniejszych polskich legend o inkaskim skarbie.


Zamek w Niedzicy - historia

Początki zamku sięgają pierwszej połowy XIV wieku. Warownię wzniesiono z inicjatywy węgierskich możnowładców, ponieważ Niedzica leżała wówczas na granicy Królestwa Węgier i Królestwa Polskiego. To położenie determinowało jej los przez kolejne stulecia. 


Zamek miał strzec ważnego szlaku handlowego prowadzącego z Węgier do Polski i kontrolować ruch kupców, wojska oraz dyplomatów. Najstarszą częścią budowli był zamek górny, o charakterze typowo obronnym, z potężnymi murami i basztą, z której można było obserwować dolinę Dunajca.

W XV wieku Niedzica przeszła w ręce możnego rodu Berzeviczych, którzy nadali jej bardziej reprezentacyjny charakter. To wtedy powstały kolejne zabudowania, a surowa twierdza zaczęła stopniowo zmieniać się w rezydencję możnowładczą. Zamek, choć wciąż pełnił funkcje obronne, stawał się też miejscem wygodniejszym do życia, z komnatami ogrzewanymi kominkami i salami przeznaczonymi na przyjęcia. Właściciele często się zmieniali, a każdy z nich pozostawiał po sobie ślad w architekturze i wystroju.

Szczególnie burzliwy był XVII wiek, gdy zamek trafił w ręce rodu Horváthów. To z tym okresem wiążą się liczne opowieści o konfliktach rodzinnych, zdradach i gwałtownych śmierciach. Niedzica nie uniknęła także skutków wojen, które przetaczały się przez Europę Środkową. Choć nigdy nie została zdobyta w spektakularnym oblężeniu, to jednak kilkukrotnie była niszczona i odbudowywana, co widać do dziś w jej niejednorodnej bryle.


Po pierwszym rozbiorze Polski zamek nadal znajdował się po stronie węgierskiej, a dopiero po I wojnie światowej, w 1920 roku, Niedzica została oficjalnie włączona do terytorium odrodzonej Rzeczypospolitej. Był to moment symboliczny, bo przez stulecia Dunajec wyznaczał granicę, a zamek pełnił rolę strażnika obcego państwa. W XX wieku budowla stopniowo traciła znaczenie militarne i popadała w zaniedbanie, aż wreszcie podjęto decyzję o jej restauracji i udostępnieniu zwiedzającym.

Legendy niedzickiego zamku

Największą sławę przyniosła zamkowi legenda o inkaskim skarbie. Według popularnej opowieści jeden z właścicieli Niedzicy, Sebastian Berzeviczy, miał w XVIII wieku poślubić Indiankę z rodu Inków w Peru. Ich potomek rzekomo przywiózł do Europy część inkaskiego skarbu oraz tajemniczy kipu, czyli węzełkowy zapis, który miał wskazywać miejsce ukrycia złota. Historia nabrała rumieńców po II wojnie światowej, gdy w zamku odnaleziono właśnie taki kipu. Choć badacze do dziś podchodzą do sprawy z dużą rezerwą, a istnienie skarbu nigdy nie zostało potwierdzone, legenda skutecznie rozpala wyobraźnię i przyciąga do Niedzicy wielu turystów.

Z zamkiem wiąże się także mroczna opowieść o Białej Damie, czyli duchu Brunhildy Berzeviczy. Według legendy została ona zamordowana przez własnego męża, który zazdrośnie strzegł rodzinnych tajemnic. Jej duch ma do dziś błąkać się po zamkowych korytarzach, szczególnie nocą, a niektórzy zwiedzający twierdzą, że czują nagły chłód lub słyszą kroki tam, gdzie nie ma żywej duszy.

Ciekawostką jest fakt, że Zamek w Niedzicy odegrał ważną rolę w polskiej kulturze popularnej. To tutaj kręcono zdjęcia do serialu „Janosik”, który dla wielu widzów stał się kultowym obrazem Podhala. Malownicze mury i surowe wnętrza doskonale oddawały klimat zbójnickich legend, a zamek na trwałe zapisał się w zbiorowej wyobraźni jako sceneria filmowych przygód.

Dziś Zamek Dunajec jest jednym z najlepiej zachowanych zamków w południowej Polsce. Jego wnętrza kryją muzealne ekspozycje, dawne meble, broń i dokumenty, które pozwalają lepiej zrozumieć życie dawnych mieszkańców. Z tarasów rozciąga się zapierający dech widok na Jezioro Czorsztyńskie i ruiny zamku w Czorsztynie po drugiej stronie wody, co tworzy jeden z najbardziej rozpoznawalnych krajobrazów regionu.


Ostatni właściciele zamku

Ostatnimi prywatnymi właścicielami Zamku w Niedzicy była węgierska rodzina Salamonów – ród arystokratyczny, który posiadał warownię od połowy XIX wieku. To właśnie hrabina Ilona Betheln Salamon wraz z dziećmi opuściła zamek w 1943 roku, kiedy front II wojny światowej zbliżał się do tych terenów i sytuacja militarna stawała się niebezpieczna. Rodzina opuściła go dwa lata przed wkroczeniem Armii Czerwonej na te tereny. Po wojnie zamek został przejęty przez polskie władze i stał się własnością państwa.


Stowarzyszenie Historyków Sztuki

Po drugiej wojnie światowej zamek był zniszczony i wymagał restauracji. Od lat 50. XX wieku jego opiekę i zarządzanie przejęło Stowarzyszenie Historyków Sztuki. To właśnie to stowarzyszenie dba o ochronę zabytku, prowadzi prace konserwatorskie oraz rozwija muzealną funkcję obiektu, udostępniając go zwiedzającym. Dzięki ich staraniom zostały odrestaurowane wnętrza i urządzono w nich ekspozycje historyczne, które opowiadają o dziejach zamku i regionu.
















piątek, 13 lutego 2026

Karnawał w Nicei: „Long Live the Queen!” (Carnaval de Nice)

Karnawał w Nicei: „Long Live the Queen!” (Carnaval de Nice)

Karnawał w Nicei we Francji (Carnaval de Nice) to jedno z najbardziej znanych i spektakularnych wydarzeń kulturalnych w Europie i na świecie. Odbywa się co roku zimą w Nicei na Lazurowym Wybrzeżu i tradycyjnie trwa około dwóch tygodni między lutym a początkiem marca, przyciągając setki tysięcy odwiedzających z różnych stron świata.


Temat przewodni nicejskiego karnawału

Każda edycja karnawału ma inny temat przewodni, który inspiruje projekty platform, dekoracje i kostiumy. Tematy są zazwyczaj bardzo kreatywne i kulturowe — np. „Król oceanów”, „Król popkultury” czy „Król kina” w poprzednich latach, a każdy z nich odzwierciedla odmienny aspekt wyobraźni, sztuki lub społecznych idei.

W 2026 roku temat przewodni to „Long Live the Queen!” - czyli hołd dla kobiet-bohaterek z historii i fikcji, od naukowczyń po postacie kulturowe. W tego typu edycjach parada celebruje siłę, kreatywność i wpływ kobiet na świat, co nadaje karnawałowi wyjątkową narrację i charakter.

Historia karnawału w Nicei

Początki karnawału w Nicei sięgają bardzo dawnych czasów — pierwsza wzmianka o obchodach tego święta pochodzi z 1294 roku, kiedy to król Prowansji, Karol d’Anjou, wspomniał o „radosnych dniach karnawału” spędzonych w mieście.


W średniowieczu karnawał był związany z tradycją przedwielkopostnych zabaw — ludzie maskowali się, tańczyli i jedli ostatnie bogate potrawy, zanim rozpoczął się post. Nazwa „carnaval” prawdopodobnie pochodzi od łacińskiego carne levare („usunąć mięso”), co odnosi się do tego właśnie zwyczaju. W XIX wieku karnawał przyjął formę, którą znamy dzisiaj. W 1873 roku został powołany Komitet Festiwalowy, który zaczął organizować parady, maskarady i efemeryczne dekoracje oraz przekształcił imprezę w widowisko publiczne. Twórcze i często satyryczne podejście do tematu wprowadzili artyści tacy jak Alexis Mossa i jego syn Gustave-Adolf, dzięki czemu impreza stała się znana z papier-mâché, gigantycznych głów i barwnych platform.

Kolejną legendarną tradycją jest Bataille de Fleurs (Bitwa Kwiatów) — barwna parada, podczas której uczestnicy z platform obsypują publiczność tysiącami kwiatów. Została ona wprowadzona w 1876 roku i do dziś jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów karnawału.

Współczesne obchody

Dzisiaj karnawał w Nicei to ogromne widowisko z fantastycznymi paradami zarówno w dzień, jak i nocą, towarzyszącymi im zespołami tanecznymi, muzyką uliczną, barwnymi kostiumami i instalacjami artystycznymi. Tradycyjnym akcentem jest również spalenie kukły Króla Karnawału na zakończenie wydarzenia — symboliczne pożegnanie tematu i przejście do kolejnej edycji.

To święto jest nie tylko czasem zabawy, ale też okazją do zaprezentowania kreatywności, kultury i historii miasta Nicei, które dzięki temu wydarzeniu staje się jednym z najjaśniejszych punktów zimowego kalendarza kulturalnego we Francji.


poniedziałek, 9 lutego 2026

Chiesa del Gesù Nuovo, Neapol

Chiesa del Gesù Nuovo, Neapol

Chiesa del Gesù Nuovo ma nietypowe początki — nie była od razu kościołem, lecz… pałacem! Została pierwotnie wzniesiona około 1470 r. jako Palazzo Sanseverino, rezydencja książąt z rodu Sanseverino, autorstwa Novella da Sanlucano. Fasada z charakterystycznymi kamiennymi “diamantami” pochodzi właśnie z tego pałacu i jest jednym z najciekawszych przykładów renesansowego budownictwa świeckiego w Neapolu.

W 1584 r. pałac kupili jezuici za 45 000 dukatów i zaczęli przekształcać go w kościół. Prace, prowadzone pod kierunkiem architekta Giuseppe Valeriano, trwały do 1601 r. — właśnie wtedy świątynia została konsekrowana jako Gesù Nuovo (Nowy Jezus) na pamiątkę wcześniejszej jezuickiej świątyni w mieście, dziś zwanej Gesù Vecchio.

Budowla wielokrotnie zmieniała właścicieli i przeznaczenie — jezuici byli wyganiani i przywracani kilka razy (m.in. w latach 1767, 1821 i XIX w.).


Fasada — renesansowa tajemnica

To, co natychmiast rzuca się w oczy, to fasada z kamiennych bloków uciętych w geometryczne “piramidki” (bugnato w formie diamentowej). Ten surowy, niemal świecki styl był typowy dla renesansowych pałaców, nie dla kościołów, i dlatego fasada wydaje się jakby “niezwykła” na tle religijnych budowli.

Na fasadzie nie ma typowych dla kościołów rzeźb świętych — jej siłą jest właśnie monumentalna forma samej kamiennej powierzchni.

Barokowy przepych

Wnętrze Chiesa del Gesù Nuovo zaskakuje niemal teatralnym rozmachem. Po surowej, niemal ascetycznej fasadzie wchodzi się w świat gęstego baroku, w którym światło, kolor i materia zostały podporządkowane jednej idei: poruszyć emocje i zmysły. To przestrzeń zaprojektowana tak, by działała jak spektakl – zgodnie z jezuickim przekonaniem, że sztuka jest jednym z najskuteczniejszych narzędzi oddziaływania religijnego.

Jednym z najważniejszych dzieł malarskich w kościele jest monumentalny fresk Francesco Solimeny „Wypędzenie Heliodora ze świątyni”, umieszczony w jednym z bocznych ołtarzy. Solimena, czołowa postać neapolitańskiego baroku przełomu XVII i XVIII wieku, stworzył kompozycję dynamiczną, pełną gwałtownych gestów i kontrastów światła. Scena, oparta na starotestamentowej opowieści, została potraktowana nie jako ilustracja, lecz dramat moralny: interwencja boska jest tu nagła i niemal brutalna, a architektura świątyni w obrazie zdaje się drżeć pod naporem wydarzeń. To malarstwo, które miało nie tylko zachwycać, lecz także przypominać o sile sacrum.

Równie istotne są freski Giovanniego Lanfranca, zdobiące filary pod kopułą. Przedstawienia czterech ewangelistów ukazują charakterystyczny dla artysty styl: potężne, spiralnie skręcone sylwetki, dramatyczne skróty perspektywiczne i intensywne operowanie światłem. Lanfranco, uczeń Carraccich i jeden z mistrzów iluzjonizmu barokowego, sprawia, że postacie wydają się niemal wychodzić z architektury, rozbijając granicę między rzeczywistą przestrzenią kościoła a światem malarskiej wizji.

Szczególne miejsce zajmuje Kaplica św. Ignacego Loyoli. Obrazy i dekoracje ukazują sceny z życia założyciela zakonu, podkreślając jego mistyczne doświadczenia, nawrócenie oraz absolutne posłuszeństwo wobec Kościoła. To nieprzypadkowe: Gesù Nuovo miało być wizytówką jezuitów w Neapolu, a sztuka służyła tu jasno określonemu celowi dydaktycznemu.


Chiesa del Gesù Nuovo - polichromia

Nie sposób jednak mówić o dziełach sztuki w Gesù Nuovo bez dłuższego zatrzymania się nad polichromią, która jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów wnętrza. Ściany, filary i kaplice pokryte są wielobarwnymi marmurami: czerwieniami, zieleniami, żółciami i głębokimi czerniami, często zestawionymi w kontrastowe układy. To nie jest malarska polichromia w sensie fresków czy tempery, lecz barwna architektura zbudowana z kamienia. Neapolitańscy artyści i rzemieślnicy osiągnęli tu niezwykły efekt wizualny, łącząc różne gatunki marmuru w skomplikowane wzory, które podkreślają rytm konstrukcji i prowadzą wzrok ku ołtarzowi głównemu.

Polichromia w Gesù Nuovo ma także znaczenie symboliczne. Barok nie traktował koloru wyłącznie dekoracyjnie. Intensywne barwy miały sugerować bogactwo świata duchowego, a połysk marmuru – obecność boskiego światła. W połączeniu z pozłacanymi stiukami i dynamicznymi freskami tworzy to wrażenie niemal nadmiaru, który jednak był zamierzony: wierny miał poczuć się ogarnięty przez sacrum, zanurzony w jego blasku.

Całość dopełniają liczne ołtarze boczne, w których znajdują się obrazy i rzeźby autorstwa artystów związanych z neapolitańską szkołą barokową. Choć nie wszystkie dzieła mają jednoznacznie przypisanych autorów, ich wysoki poziom artystyczny świadczy o randze kościoła i o ambicjach fundatorów. Szczególne znaczenie ma obecność relikwii św. Giuseppe Moscatiego, których nowoczesny kult ciekawie kontrastuje z barokowym przepychem otoczenia, przypominając, że świątynia pozostaje miejscem żywej religijności, a nie jedynie muzeum.

Gesù Nuovo jest więc przestrzenią, w której sztuka, architektura i kolor tworzą spójną, emocjonalnie intensywną całość. Polichromia nie jest tu tłem dla dzieł sztuki, lecz jednym z ich głównych bohaterów – materią, która buduje nastrój, prowadzi narrację i sprawia, że wnętrze kościoła pozostaje w pamięci na długo po wyjściu na skąpaną w słońcu Piazza del Gesù Nuovo. Jeśli chcesz, mogę rozwinąć wątek symboliki barw albo porównać to wnętrze z innymi barokowymi kościołami Neapolu.

Ciekawostki

  • Relikwie i święci: W kościele znajduje się urna z ciałem św. Giuseppe Moscatiego, neapolitańskiego lekarza i świętego XX w., który pomagał ubogim.

  • Symbolika fasady: Niektórzy lokalni mieszkańcy twierdzą, że diamentowe kamienie mają znaczenie symboliczne lub ezoteryczne — choć to legenda, dodaje to miejscu tajemniczego uroku. 











Polecany post

Szopki krakowskie 2025 - Pałac Krzysztofory

Szopki krakowskie 2025 - Pałac Krzysztofory Kolejny już rok odwiedziłam wystawę szopek krakowskich , czyli unikatowych tradycyjnych  makiet ...