Śladami Joanny D'Arc po Rouen, Francja
Rouen jest jednym z tych miast, w których historia Joanny d’Arc nie kończy się na pomniku czy muzealnej ekspozycji. Jej ostatnie miesiące życia są niemal zapisane w miejskich ulicach. To właśnie tutaj, w mieście zajętym wówczas przez Anglików, Joanna była więziona, przesłuchiwana i sądzona i tutaj 30 maja 1431 roku została spalona na stosie. Dziś można przejść przez Rouen niemal dokładnie jej śladem – od miejsca więzienia aż po plac, na którym zakończyło się jej życie.
Joanna urodziła się około 1412 roku. Według własnych relacji od trzynastego roku życia słyszała głosy świętych, które nakazały jej pomóc Francji w walce z Anglikami podczas wojny stuletniej. W wieku zaledwie siedemnastu lat stanęła na czele wojsk francuskich i przyczyniła się do przełamania oblężenia Orleanu. Jej sukcesy pozwoliły doprowadzić do koronacji Karola VII w Reims, co miało ogromne znaczenie polityczne i symboliczne. W 1430 roku Joanna dostała się do niewoli burgundzkiej, a następnie została sprzedana Anglikom. Przewieziono ją do Rouen, które wówczas znajdowało się pod kontrolą angielską i było jednym z najważniejszych ośrodków ich władzy we Francji.
Od więzienia Joanny – Tour de la Pucelle
Wędrówkę najlepiej rozpocząć przy rue Jeanne-d’Arc, gdzie zachowały się pozostałości wieży dawnego zamku Filipa Augusta. To tutaj znajdowała się więzienna wieża, w której Joanna była przetrzymywana po przewiezieniu do Rouen. Zamek z XIII wieku w czasach Joanny znajdował się w rękach Anglików, a sama więźniarka została umieszczona w jednej z jego wież, znanej później jako Tour de la Pucelle – Wieża Dziewicy. Do dziś można zobaczyć jej relikty przy numerze 102 rue Jeanne-d’Arc.
To miejsce ma szczególnie ponury związek z procesem. Joannę przesłuchiwano przez wiele tygodni. Jej sędzią był biskup Pierre Cauchon, a proces rozpoczął się 9 stycznia 1431 roku. Oskarżano ją między innymi o herezję, bluźnierstwo i noszenie męskiego stroju. W rzeczywistości proces miał również bardzo wyraźny wymiar polityczny – Joanna stała się dla Anglików niezwykle niebezpiecznym symbolem francuskiego oporu.
Co ciekawe, sędziowie rozważali zastosowanie tortur. Joannę zaprowadzono nawet do pomieszczenia, w którym znajdowały się narzędzia tortur. Ostatecznie zrezygnowano z ich użycia. Zachowane świadectwa procesu pokazują jednak, jak ciężkie były warunki jej uwięzienia.
Palais de l’Archevêché – tutaj sądzono Joannę
Następnym punktem jest pałac arcybiskupi, czyli Palais de l’Archevêché przy rue Saint-Romain. Dziś mieści się tutaj Historial Jeanne d’Arc, jedno z najważniejszych miejsc poświęconych bohaterce w Rouen.
Nie jest to jednak zwykłe muzeum. Wykorzystuje średniowieczne wnętrza dawnego pałacu, w tym pozostałości krypt i pomieszczeń związanych z działalnością sądu kościelnego. Ekspozycja została pomyślana jako multimedialne śledztwo dotyczące Joanny – jej życia, procesu, śmierci, a później także narodzin jej legendy.
Warto zwrócić uwagę na pewien paradoks. To właśnie w tym miejscu, ćwierć wieku po śmierci Joanny, rozpoczęła się droga do przywrócenia jej dobrego imienia. W 1456 roku odbył się tutaj proces rewizyjny, który doprowadził do unieważnienia wyroku z 1431 roku. Joanna, uznana za heretyczkę i skazana na śmierć, została więc pośmiertnie oczyszczona z zarzutów.
Kościół Saint-Ouen – chwila, w której Joanna próbowała ocalić życie
Kolejnym ważnym miejscem jest potężny kościół opactwa Saint-Ouen. To właśnie w jego pobliżu, na dawnym cmentarzu, 24 maja 1431 roku odbyła się publiczna ceremonia abjuracji (łac. abjuratio – uroczyste wyrzeczenie się, odprzysiężenie), czy publiczne wyrzeczenie się swoich poglądów.
Joanna, zagrożona spaleniem na stosie, zgodziła się wyrzec części swoich wcześniejszych deklaracji. Według zachowanych akt podpisała dokument, który miał oznaczać wyrzeczenie się herezji. Sytuacja szybko jednak się zmieniła. Po powrocie do więzienia ponownie założyła męski strój. Jej sędziowie potraktowali to jako dowód nawrotu do herezji – tak zwany relaps. To właśnie wtedy zapadła ostateczna decyzja o spaleniu jej na stosie.
W tym miejscu historia Joanny staje się szczególnie przejmująca. Nie była już wtedy młodą dowódczynią z czasów kampanii nad Loarą. Miała około dziewiętnastu lat, była więźniarką i znajdowała się całkowicie w rękach swoich przeciwników.
Place du Vieux-Marché – miejsce stosu
Najbardziej znanym punktem „szlaku Joanny d’Arc” jest oczywiście Place du Vieux-Marché. To tutaj 30 maja 1431 roku wykonano wyrok.
Dzisiejszy plac bardzo różni się od tego, który widziała Joanna. W XV wieku znajdowały się tutaj między innymi kościoły Saint-Sauveur i Saint-Michel oraz wielka hala targowa. Plac był również miejscem wykonywania publicznych egzekucji.
Joannę przyprowadzono tutaj przed tłum mieszkańców Rouen, przedstawicieli władz kościelnych i Anglików. Została spalona żywcem. Według przekazów przed śmiercią poprosiła o krzyż. Jeden z duchownych miał przygotować dla niej niewielki krzyż z dwóch kawałków drewna, który trzymała przed oczami.
Dzisiaj w miejscu związanym ze stosem stoi duży krzyż upamiętniający Joannę. W 1979 roku na placu umieszczono również tablicę pamiątkową.
Ale jest tutaj jeszcze jeden niezwykły element. Współczesny kościół Sainte-Jeanne-d’Arc został wzniesiony właśnie przy Place du Vieux-Marché. Jego nietypowa, przypominająca odwróconą łódź konstrukcja kryje między innymi dawne witraże przeniesione z innych miejscowych kościołów, które ucierpiały podczas II wojny światowej. W ten sposób miejsce śmierci średniowiecznej bohaterki połączono z pamięcią o znacznie późniejszych dziejach miasta.
„Grób Joanny” w Sekwanie
Na koniec warto dojść w kierunku Pont Boieldieu, czyli mostu nad Sekwaną. To właśnie w tym rejonie, według tradycji związanej z wydarzeniami z 1431 roku, rozrzucono prochy Joanny.
Nie jest to oczywiście grób w dosłownym znaczeniu. Kat, któremu nakazano spalić ciało tak, aby nie pozostały po nim relikwie, miał wrzucić pozostałości do Sekwany. Dlatego podczas współczesnych uroczystości ku czci Joanny kwiaty są rzucane z mostu do rzeki, w miejscu określanym symbolicznie jako „tombeau de Jeanne” – grób Joanny.
To właśnie Sekwana zamyka więc tę niezwykłą trasę. Joanna przybyła do Rouen jako więźniarka, została tutaj osądzona i stracona, a jej prochy miały zniknąć w rzece. Paradoks historii polega na tym, że zamiast zostać zapomniana, stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci francuskiego średniowiecza.
Rouen – miasto, które najpierw ją skazało, a później uczyniło symbolem
Spacer śladami Joanny d’Arc pokazuje jeszcze coś ważnego. Rouen nie jest tylko miejscem jej męczeństwa. To również miasto, w którym po latach rozpoczęto proces naprawiania niesprawiedliwego wyroku. W 1456 roku wyrok z 1431 roku został unieważniony, a Joanna została oczyszczona z zarzutów. Kilka stuleci później jej historia zaczęła żyć własnym życiem – jako symbol Francji, Kościoła, patriotyzmu, kobiecej odwagi, a nawet jako postać wykorzystywana przez rozmaite ruchy polityczne. Historial Jeanne d’Arc pokazuje właśnie tę niezwykłą przemianę: od historycznej Joanny do „Joanny d’Arc” – mitu, który stworzyły kolejne pokolenia.
Ciekawostką jest, że Rouen przez stulecia próbowało zmierzyć się z własną historią. Miasto, które było świadkiem skazania i śmierci bohaterki Francji, stało się jednocześnie jednym z najważniejszych miejsc jej kultu. Dziś trudno znaleźć inną postać historyczną tak silnie obecną w przestrzeni miejskiej Rouen. Jej wizerunek można zobaczyć na pomnikach, tablicach pamiątkowych, w muzeach, kościołach, a nawet w witrynach sklepów i restauracji. Dla wielu odwiedzających właśnie śladami Joanny d’Arc rozpoczyna się odkrywanie historii stolicy Normandii.















































