Krużganki wawelskie
Krużganki wawelskiego zamku to jeden z najpiękniejszych przykładów renesansowej architektury w Polsce. Zwykle można je podziwiać, stojąc na zamkowym dziedzińcu. Ja miałam rzadką okazję wejść na górne piętro Wawelu i przespacerować się krużgankami trzeciej kondygnacji.
Stąd rozciąga się piękny widok na dziedziniec.
Krużganki wawelskie powstały w pierwszej połowie XVI wieku, za panowania Zygmunta Starego. Przy ich budowie pracowali włoscy architekci i artyści, między innymi Franciszek Florentczyk i Bartłomiej Berrecci. Dzięki nim królewska rezydencja zyskała wygląd przypominający włoskie pałace.
Dlaczego najwyższe kolumny są tak smukłe?
To jeden z najbardziej charakterystycznych elementów dziedzińca. Kolumny najwyższej kondygnacji są znacznie wyższe i delikatniejsze od tych na niższych piętrach. Zwracają uwagę także kamienne przewiązki, które sprawiają wrażenie, jakby podpory składały się z dwóch połączonych elementów. Na ich szczytach znajdują się wsporniki przypominające niewielkie dzbanuszki. Podtrzymują one konstrukcję dachu.
Włoska architektura dostosowana do polskiego klimatu
Renesansowe krużganki przypominają galerie włoskich pałaców, ale ich projektanci musieli uwzględnić krakowską pogodę. Zamiast płaskiego dachu zastosowali konstrukcję ze spadzistym zadaszeniem i szerokimi okapami, które chroniły galerie przed deszczem i śniegiem. To interesujące połączenie włoskiej elegancji z praktycznymi rozwiązaniami.
Królewskie komnaty miały własne ogrzewanie
Podczas spaceru warto wypatrzyć niewielkie metalowe drzwiczki umieszczone w murach krużganków. Nie są przypadkową dekoracją. To pozostałości otworów palenisk pieców kaflowych, które ogrzewały królewskie pomieszczenia. Dzięki takiemu rozwiązaniu służba mogła dokładać opał od strony galerii, nie wchodząc do reprezentacyjnych komnat.
Pożar, który zmienił oblicze Wawelu
W październiku 1536 roku na zamku wybuchł wielki pożar, który poważnie uszkodził królewską rezydencję. Prace przy odbudowie prowadził Bartłomiej Berrecci. Los nie oszczędził jednak architekta – w 1537 roku został zamordowany na krakowskim rynku. Jego dzieło kontynuowali inni włoscy artyści.
Tajemnica południowej ściany
Dziedziniec wawelski ma nieregularny, pięcioboczny kształt. Od południa zamyka go ściana parawanowa, a nie typowe skrzydło mieszkalne. To rozwiązanie wynikało z ukształtowania wzgórza. Ściana pozwoliła zachować harmonijną kompozycję całego dziedzińca.
Fryz na krużgankach
Jednym z najciekawszych, choć często pomijanych elementów wawelskiego dziedzińca jest fryz zdobiący ściany pod drewnianym okapem dachu. To nie tylko dekoracyjny pas, ale prawdziwa galeria ludzkich twarzy, która nadaje krużgankom wyjątkowy charakter.
Fryz powstał w okresie renesansowej przebudowy zamku, w pierwszej połowie XVI wieku. Zdobią go malowane wizerunki ludzkich głów, umieszczone w dekoracyjnych obramieniach. Można dostrzec twarze młodych i starych, mężczyzn i kobiet, postacie o różnych rysach i wyrazach twarzy.Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół, który łatwo przeoczyć, podziwiając wawelski dziedziniec. To renesansowy fryz z wizerunkami cesarzy i cesarzowych, biegnący pod drewnianym okapem krużganków.Dekorację wykonał w XVI wieku malarz Dionizy Stuba. W szeregu portretów przedstawiono władców, których wizerunki miały podkreślać prestiż i rangę królewskiej rezydencji. Wawel nie był przecież zwykłym zamkiem – miał być godną siedzibą monarchów, którzy chcieli dorównywać najważniejszym europejskim dworom.


































































