Cieszyńskie Wzgórze Zamkowe
Jeśli jest w Cieszynie miejsce, w którym historia i legenda wyjątkowo mocno się ze sobą splatają, jest nim bez wątpienia Wzgórze Zamkowe. Dzisiaj spaceruje się tu po romantycznym parku, między starą rotundą, Wieżą Piastowską i pozostałościami dawnego zamku. Trudno jednak wyobrazić sobie, że jeszcze kilkaset lat temu stała tutaj potężna książęca rezydencja, a wzgórze było centrum władzy Piastów cieszyńskich.
To właśnie tutaj, nad Olzą, należy szukać początków Cieszyna. Archeolodzy znaleźli ślady osadnictwa sięgające V wieku p.n.e. W późniejszych stuleciach wzgórze stało się miejscem obronnego grodu, a około IX wieku funkcjonowała tu już silna osada otoczona potężnym wałem ziemno-drewnianym. Położenie było idealne: wzgórze znajdowało się w widłach Olzy i Bobrówki, dzięki czemu łatwo było kontrolować okolicę i ważne szlaki prowadzące przez Bramę Morawską.
Najbardziej znana legenda mówi jednak, że Cieszyn powstał w 810 roku. Trzej bracia – Bolko, Leszko i Cieszko – mieli po długiej wędrówce spotkać się właśnie w tym miejscu. Tak bardzo ucieszyli się ze swojego odnalezienia, że nazwali źródło swojej radości „Cieszynem”. Nad źródłem mieli następnie założyć miasto.
To oczywiście piękna legenda, a nie potwierdzony fakt historyczny. Co ciekawe, źródło, które tradycja łączy z tym wydarzeniem, istnieje do dzisiaj. Znajduje się jednak poza samym Wzgórzem Zamkowym, w pobliżu ulicy Trzech Braci. Sama opowieść o trzech braciach pojawiła się w źródłach znacznie później niż rzekome wydarzenie z 810 roku. Archeologia pokazuje natomiast, że okolica była zamieszkana wiele stuleci wcześniej.
Rotunda, która pamięta czasy pierwszych Piastów
Największym skarbem wzgórza jest niewielka romańska rotunda św. Mikołaja i św. Wacława. Jej początki sięgają prawdopodobnie XI wieku. To jeden z najstarszych zachowanych murowanych zabytków sakralnych na ziemiach polskich i najstarszy tego typu obiekt na Śląsku Cieszyńskim. Początkowo była kaplicą grodową, związaną z książęcą siedzibą.
Jej historia jest jeszcze ciekawsza, jeśli spojrzeć na nią przez pryzmat legendy. Przez stulecia powtarzano opowieść, że rotunda powstała na miejscu pogańskiej świątyni, w której czczono boginię Marzannę. Według tej tradycji po przyjęciu chrześcijaństwa pogańskie posągi miały zostać usunięte, a w ich miejscu powstała chrześcijańska świątynia.
Czy rzeczywiście stała tutaj świątynia Marzanny? Nie ma na to dowodów archeologicznych. Jest natomiast interesujące świadectwo dawnej tradycji. XVII-wieczny kronikarz Jakub Schickfuss pisał o pogańskiej świątyni znajdującej się na książęcym zamku w Cieszynie, z której po chrystianizacji usunięto posągi bóstw. Historia ta przez wieki pobudzała wyobraźnię i sprawiła, że rotundę zaczęto otaczać aurą jeszcze starszej, przedchrześcijańskiej przeszłości.
Sama budowla jest niewielka, ale robi ogromne wrażenie. Jej okrągła nawa przykryta jest kamienną kopułą, a od wschodu znajduje się półkolista absyda. W zachodniej części zachowała się empora wsparta na kolumnach. W średniowieczu rotunda została włączona w zabudowę zamku Piastów i przez wieki pełniła funkcję książęcej kaplicy.
Co ciekawe, przez pewien czas jej wygląd był zupełnie inny niż dzisiaj. W XIX wieku dokonano klasycystycznej przebudowy wzgórza, która zmieniła również rotundę. Dopiero w latach 50. XX wieku przywrócono jej wygląd nawiązujący do średniowiecznej formy.
Zamek Piastów cieszyńskich
W 1290 roku Cieszyn stał się stolicą samodzielnego księstwa cieszyńskiego. Pierwszym księciem był Mieszko I, syn Władysława opolskiego. To właśnie za jego czasów rozpoczął się proces przekształcania dawnego grodu w murowaną książęcą warownię. W drugiej połowie XIII i na początku XIV wieku powstawały kolejne elementy zamku.
Później jego następcy rozbudowywali rezydencję. Zamek składał się z części górnej i dolnej, posiadał mury obronne, baszty, budynki mieszkalne i gospodarcze oraz system bram i umocnień. Nie był więc niewielkim grodem, którego pozostałości sugeruje dzisiejszy park, lecz prawdziwą książęcą rezydencją.
Najbardziej rozpoznawalną pozostałością zamku jest Wieża Piastowska. Wzniesiono ją w XIV wieku. Ma około 29 metrów wysokości i siedem kondygnacji. Jej funkcja była jednocześnie mieszkalna i obronna. Na szczycie znajdują się kamienne tarcze z orłami Piastów cieszyńskich. Dzisiaj można wejść na jej szczyt i zobaczyć panoramę Cieszyna, Olzy oraz terenów po czeskiej stronie granicy.
Wieża, która miała być ostatnim schronieniem
Jedną z najbardziej tajemniczych części zamku jest tak zwana Wieża Ostatecznej Obrony. Jej pozostałości znajdują się w północno-zachodniej części dawnego zamku.
Była potężną, cylindryczną budowlą. Miała około 12 metrów średnicy, a jej mury osiągały grubość ponad 4 metrów. Wewnątrz pozostawało zaledwie około 3 metrów przestrzeni. Wszystko wskazuje na to, że nie była przeznaczona do wygodnego życia. Jej zadaniem było przetrwanie oblężenia. Nazwa „wieża ostatecznej obrony” mówi właściwie wszystko. Gdyby nieprzyjaciel sforsował główne umocnienia, książę i jego załoga mogli wycofać się właśnie tutaj i prowadzić dalszą obronę. Przy odpowiednich zapasach żywności, wody i broni niewielka grupa mogła przetrwać jeszcze przez pewien czas, oczekując odsieczy.Dzisiaj trudno uwierzyć, że pozostałości tak potężnej budowli mogły niemal zniknąć z krajobrazu. W 1914 roku na miejscu dawnej wieży wzniesiono nawet tak zwane „sztuczne ruiny”, wpisujące się w romantyczny charakter ówczesnego parku. Dopiero późniejsze badania archeologiczne wykazały, że pod nimi kryją się rzeczywiste pozostałości średniowiecznej wieży. Obecnie można oglądać odtworzone przyziemie XIII-wiecznej konstrukcji.
Zamek, który zniknął
Najbardziej niezwykłe w historii Wzgórza Zamkowego jest to, że potężna rezydencja Piastów właściwie przestała istnieć.
Duże zniszczenia przyniosła wojna trzydziestoletnia. Zamek ucierpiał podczas działań wojennych, a jego znaczenie zaczęło szybko spadać. W 1653 roku wygasła cieszyńska linia Piastów. Księstwo przeszło pod władzę Habsburgów, którzy nie byli zainteresowani odbudową dawnej piastowskiej warowni. Zamek stopniowo popadał w ruinę.
W XIX wieku Habsburgowie postanowili nadać wzgórzu zupełnie inny charakter. Zamiast odbudowywać średniowieczny zamek, stworzyli tutaj romantyczny park i wznieśli klasycystyczny Pałac Myśliwski. Powstała również oranżeria, w której hodowano egzotyczne rośliny i owoce przeznaczone na cesarski stół. W oranżerii miał koncertować nawet Franciszek Liszt.
W efekcie dzisiejszy spacer po Wzgórzu Zamkowym jest właściwie spacerem po kilku epokach jednocześnie. Pod romantycznym parkiem kryją się relikty średniowiecznego zamku, obok stoi romańska kaplica pamiętająca początki państwa Piastów, a nad wszystkim góruje gotycka wieża.Tajemnica, którą widać z daleka
Jest jeszcze jedna ciekawa rzecz. Wzgórze Zamkowe nie jest tylko zabytkiem – przez wieki było miejscem, z którego można było kontrolować okolicę. Położenie między Olzą a Bobrówką dawało naturalne walory obronne, dlatego ludzie osiedlali się tutaj już w czasach prehistorycznych. To właśnie geografia tego miejsca w dużej mierze zdecydowała o jego znaczeniu.