Mont-Saint-Michel
Mont-Saint-Michel to skalista wyspa u wybrzeży Normandii, oddzielona od lądu szerokimi, błotnistymi równinami zatoki. Przy przypływie wygląda jak pływająca forteca, a przy odpływie można dojść do niej pieszo. Różnica poziomu wód w tym miejscu sięga nawet 14 metrów – to jedna z największych amplitud pływów na świecie.
„Wyspa, która nie jest wyspą”
- Choć przez większość historii można było dotrzeć na Mont-Saint-Michel tylko podczas odpływu, dziś prowadzi do niej nowoczesna grobla z mostem. W przeszłości droga przez błota była niebezpieczna – pielgrzymi często gubili się lub tonęli, a wyspa bywała symbolem prób duchowych i fizycznych.
- Na stałe mieszka tu zaledwie ok. 30 osób – głównie zakonnicy, zakonnice oraz właściciele małych hoteli i restauracji. W sezonie turystycznym wyspę odwiedza nawet 3 miliony ludzi rocznie.
- Francuzi nazywają Mont-Saint-Michel La Merveille („Cudem”), a jego profil uznaje się za jeden z najbardziej rozpoznawalnych widoków w Europie – obok wieży Eiffla i katedry Notre Dame.
- Po rewolucji francuskiej klasztor został zsekularyzowany i przekształcony w więzienie. Przetrzymywano tu przeciwników politycznych, a cela w wieży nazwana „Tour de la Liberté” (Wieża Wolności) przez ironiczny kontrast przypominała o utracie wolności.
- Według legendy, archanioł Michał ukazał się w 708 roku biskupowi Aubertowi z Avranches i nakazał mu zbudować sanktuarium na skale. Gdy biskup zwlekał, anioł dotknął jego głowy palcem, wypalając w niej otwór. Czaszka z tą „anielską dziurą” jest dziś przechowywana w Avranches.
- W czasie wojny stuletniej Mont-Saint-Michel nigdy nie wpadło w ręce Anglików, mimo licznych oblężeń. Wysokie mury i pływy morskie czyniły z niej naturalną fortecę.
- Wyspa inspirowała m.in. Claude’a Moneta, Victora Hugo, a w kulturze współczesnej – twórców filmów i gier. To właśnie Mont-Saint-Michel posłużyło jako pierwowzór dla zamku w filmie Tangled (Zaplątani) oraz dla miasta w grze Dark Souls III (Irithyll) i Final Fantasy IX.























Mont Saint Michel na tych mglistych zdjęciach wydaje się jeszcze bardziej pogrążone w mrokach średniowiecza. My mieliśmy cudną pogodę i to surowe oblicze było bardziej przyjazne. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńTe zdjęcia były robione w środku lata. Dokładnie 13 sierpnia, a wygląda, jak listopad. Co ciekawe dzień wcześnie i dzień później niebo było błękitne w tej okolicy. Aura potrafi płatać figle. Jednak nie ma co żałować, dodało to mojej relacji aury tajemniczości :D Pozdrawiam
UsuńEl dato que nos has dado de su población habitual es lo que mas me impacto ya que viendo las fotos que nos dejas yo le hubiera puesto mínimo otro cero.
OdpowiedzUsuńSi que es un lugar encantador y que esa silueta vista desde lejos en días soleados es una maravilla, como pasear por sus calles a juzgar por las fotos.
Saludos.
Sí. Es un lugar increíble. Lo visité porque siempre soñé con ver esta "isla" y el monasterio. Saludos
Usuń