piątek, 27 lutego 2026

Kaplica Sansevero, Neapol

 Kaplica Sansevero, Neapol

Kaplica Sansevero w Neapolu należy do tych miejsc, w których historia, sztuka i legenda splatają się w sposób niemal nierozdzielny. Niewielka, ukryta pomiędzy ciasnymi ulicami dawnego miasta świątynia jest dziś jednym z najbardziej sugestywnych muzeów rzeźby barokowej w Europie.

Kaplica Sansevero - historia

Początki kaplicy sięgają końca XVI wieku. W 1590 roku Giovanni Francesco di Sangro polecił wznieść niewielkie oratorium przy rodowym pałacu, poświęcone Matce Bożej Miłosierdzia. Z czasem kaplica stała się mauzoleum rodu Sansevero, a jej znaczenie rosło wraz z ambicjami kolejnych właścicieli. Przełom nastąpił jednak dopiero w XVIII wieku, gdy opiekę nad świątynią objął Raimondo di Sangro, siódmy książę Sansevero – postać niemal mityczna w historii Neapolu. Był uczonym, wynalazcą, mecenasem sztuki, a według plotek także alchemikiem i magiem. To właśnie on postanowił przekształcić skromną kaplicę w dzieło totalne, w którym rzeźba, symbolika i architektura stworzą spójną opowieść o życiu, śmierci, cnocie i zbawieniu.

Raimondo di Sangro zaprosił do współpracy najwybitniejszych rzeźbiarzy swoich czasów, ale jednocześnie ściśle kontrolował ich pracę, narzucając program ikonograficzny. Kaplica została zaplanowana jako alegoryczna droga ludzkiej duszy – od ziemskich ograniczeń ku prawdzie i wolności. Wzdłuż ścian ustawiono figury przedstawiające cnoty i stany duchowe, często związane z konkretnymi członkami rodziny Sansevero. Każda z nich jest jednocześnie portretem, symbolem i moralnym przesłaniem.

Chrystus pod całunem

Centralnym punktem kaplicy jest „Chrystus pod całunem” autorstwa Giuseppe Sanmartino. Rzeźba ta, ukończona w 1753 roku, uchodzi za jedno z największych arcydzieł rzeźby wszech czasów. 


Przedstawia martwego Chrystusa leżącego na marmurowym łożu, przykrytego całunem, który z niewiarygodną subtelnością odsłania rysy twarzy, rany i napięcie mięśni. Iluzja miękkiej tkaniny jest tak doskonała, że już w XVIII wieku krążyły pogłoski, jakoby Raimondo di Sangro użył tajemniczych procesów alchemicznych, by zamienić prawdziwy materiał w kamień. Choć legenda ta nie znajduje potwierdzenia, doskonale oddaje aurę tajemnicy, jaką dzieło roztacza. „Chrystus pod całunem” nie tylko zachwyca techniką, ale też porusza emocjonalnie, stając się medytacją nad śmiercią, cierpieniem i nadzieją zmartwychwstania.


Skromność i Wyzwolenia iluzji

Jedną z najbardziej poruszających rzeźb jest „Pudicizia”, czyli „Skromność”, autorstwa Antonia Corradiniego. Przedstawia ona młodą kobietę spowitą w delikatny, niemal przezroczysty welon, który zdaje się przylegać do ciała jak mgła. Postać upamiętnia Cecylię Gaetani dell’Aquila d’Aragona, matkę Raimonda di Sangro, zmarłą, gdy miał zaledwie rok. 

Rzeźba łączy w sobie zmysłowość i melancholię, a welon stał się znakiem rozpoznawczym całej kaplicy – motywem iluzji, granicy między światem materialnym a duchowym.

Po przeciwnej stronie nawy znajduje się „Disinganno”, czyli „Wyzwolenie z iluzji”, autorstwa Francesca Queirolo. Przedstawia mężczyznę uwalniającego się z sieci, którą oplata jego ciało. U stóp postaci leży anioł, symbol boskiego przewodnictwa. Techniczna brawura tej rzeźby do dziś zadziwia historyków sztuki: kamienna sieć jest tak cienka i skomplikowana, że wydaje się niemożliwa do wykonania w marmurze. Dzieło to bywa interpretowane jako alegoria duchowej drogi ojca Raimonda, który porzucił świeckie życie na rzecz wiary, ale również jako uniwersalne przesłanie o konieczności wyzwolenia się z fałszu i ignorancji.


Modele anatomiczne

Nie mniej niezwykłe są znajdujące się w podziemiach kaplicy tzw. maszyny anatomiczne. Są to dwie ludzkie postacie – mężczyzny i kobiety – z precyzyjnie odwzorowanym układem krwionośnym. Przez długi czas uważano, że zostały stworzone poprzez wstrzyknięcie do ciał specjalnej substancji, która zakonserwowała żyły i tętnice, co tylko wzmagało legendę o mrocznych eksperymentach księcia Sansevero. Współczesne badania wykazały, że układy naczyniowe wykonano z drutu i wosku, jednak poziom szczegółowości pozostaje zdumiewający. Maszyny anatomiczne są świadectwem fascynacji epoki Oświecenia ludzkim ciałem, nauką i granicami poznania, ale w kontekście kaplicy nabierają również wymiaru symbolicznego – ukazują kruchość życia i nieuchronność śmierci.


Kaplica Sansevero jest więc czymś więcej niż galerią wybitnych rzeźb. To zamknięty świat idei, ambicji i obsesji jednego człowieka oraz epoki, w której nauka, wiara i sztuka nie były jeszcze rozdzielone ostrymi granicami. Do dziś miejsce to fascynuje nie tylko historyków sztuki, ale i miłośników tajemnic, bo w marmurach kaplicy zaklęta została opowieść o ludzkim pragnieniu przekraczania tego, co widzialne i zrozumiałe. W wąskiej neapolitańskiej uliczce powstało dzieło, które do dziś potrafi wywołać to samo zdumienie, jakie musieli odczuwać jego pierwsi osiemnastowieczni widzowie.

Dla wielu zwiedzających najbardziej rozczarowującą jest informacja o zakazie fotografowania. W kaplicy nie wolno używać żadnych aparatów i telefonów. Jednocześnie muzeum informuje, że zdjęcia można pobrać z ich strony. Wszystkie fotografie w tym poście pochodzą z galerii Museo Chapella Sansevero.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polecany post

Szopki krakowskie 2025 - Pałac Krzysztofory

Szopki krakowskie 2025 - Pałac Krzysztofory Kolejny już rok odwiedziłam wystawę szopek krakowskich , czyli unikatowych tradycyjnych  makiet ...