Saint-Malo miasto korsarzy
Saint-Malo to jedno z najbardziej malowniczych miast Bretanii i zarazem miejsce owiane legendami o korsarzach, piratach i morskich duchach. Położone nad kanałem La Manche miasto słynie z potężnych murów obronnych, granitowej zabudowy oraz niezwykłych przypływów i odpływów, które należą do największych w Europie.
Saint-Malo - miasto zbudowane od nowa
Miasto niemal całkowicie zniszczono podczas II wojny światowej, ale zostało pieczołowicie odbudowane z granitu, dzięki czemu dziś wygląda jak średniowieczna twierdza.
Spacer po Saint-Malo najlepiej zacząć od murów miejskich otaczających stare miasto, czyli Intra-Muros. Z bastionów rozciąga się widok na ocean, plaże i małe wyspy, które podczas odpływu można osiągnąć pieszo. Jedną z największych atrakcji jest fort National, zbudowany za czasów Ludwika XIV. Gdy morze się cofa, turyści mogą dojść tam suchą stopą, ale przypływ szybko odcina drogę powrotną.
Saint-Malo przez stulecia było prawdziwym „miastem korsarzy”
Miasto przez wieki było słynną bazą korsarzy. Korsarze różnili się od piratów tym, że działali za zgodą króla Francji i atakowali wrogie statki. Otrzymywali od króla specjalne listy kaperskie. Dzięki zdobytym łupom finansowali budowę kamienic, kościołów i całych fortun rodzinnych. Dlatego Saint-Malo wyglądało bardziej jak bogata republika kupiecka niż zwykły port rybacki.
Jednym z najbardziej znanych korsarzy był René Duguay-Trouin. Żył na przełomie XVII i XVIII wieku i zasłynął z brawurowych ataków na flotę angielską oraz holenderską. Jego największym sukcesem było zdobycie Rio de Janeiro w 1711 roku. Francuzi wywieźli wtedy ogromne łupy i okup, a Duguay-Trouin stał się bohaterem narodowym. W Saint-Malo do dziś stoi jego pomnik.
Bardzo ciekawą postacią był również Jacques Cartier. Choć bardziej znany jest jako odkrywca Kanady niż korsarz, pochodził właśnie z Saint-Malo i reprezentował ten sam morski świat bretońskich żeglarzy. To on w XVI wieku dotarł do terenów dzisiejszego Quebecu i ogłosił je własnością Francji.
W mieście pamięta się też o Nicolas Surcouf, bracie Roberta Surcoufa. Był mniej znany od słynnego krewniaka, ale również dowodził statkami korsarskimi i uczestniczył w walkach morskich przeciw Brytyjczykom.
Inną legendarną postacią był François-Auguste Magon de la Lande, przedstawiciel bogatej rodziny armatorów z Saint-Malo. Ród Magonów należał do najpotężniejszych rodzin kupieckich Bretanii. Finansowali wyprawy korsarskie i handel kolonialny, a ich pałace do dziś można oglądać w mieście.
Legendy Saint-Malo
Z Saint-Malo wiąże się też kilka mrocznych legend. Jedna z nich mówi o duchach korsarzy, które podczas sztormów pojawiają się na murach miasta. Według miejscowych marynarze słyszeli nocami dźwięki kroków i nawoływania, dobiegające od strony oceanu. Inną znaną historią jest legenda o ukrytych skarbach piratów. Mówiono, że część korsarzy zakopywała złoto na pobliskich wyspach, a miejsca ukrycia znali tylko kapitanowie statków.
Bretania słynie również z opowieści o syrenach i tajemniczych stworzeniach morskich. W okolicach Saint-Malo krążyła historia o kobiecie-foce, która miała wychodzić nocą na brzeg podczas odpływu. Rybacy wierzyli, że spotkanie jej zwiastuje sztorm albo nieszczęście na morzu.


































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz