Ulica szopek, Neapol
Stolica szopek bożonarodzeniowych
Via San Gregorio Armeno to serce neapolitańskiej tradycji „presepe napoletano” – misternie wykonanych szopek bożonarodzeniowych. Rzemieślnicy z tej ulicy od XVIII wieku tworzą figurki przedstawiające nie tylko Świętą Rodzinę, pasterzy i aniołów, ale też postacie z życia codziennego, a nawet... celebrytów i polityków.
Dawniej – świątynia bogini Ceres
W czasach rzymskich w tym miejscu znajdowała się świątynia bogini Ceres, patronki płodności i urodzaju. Mieszkańcy składali tu ofiary w postaci małych figurek z gliny – być może to właśnie ta tradycja dała początek rzemiosłu figurkowemu, które dziś znamy w postaci szopek.
Całoroczna Boże Narodzenie
Choć szczyt sezonu przypada na grudzień, ulica tętni życiem przez cały rok. Pracownie są otwarte nawet w środku lata, a turyści mogą oglądać, jak rzemieślnicy ręcznie formują miniaturowe głowy, dłonie i stroje do figurek.Współczesne postacie w szopkach
Tradycyjne sceny narodzenia Jezusa często uzupełniają postacie współczesne – piłkarze Napoli (w tym Diego Maradona, który ma tam status niemal świętego), papieże, politycy, a nawet postaci z popkultury, jak Elvis Presley czy... Darth Vader. To dowód, że neapolitańczycy mają ogromne poczucie humoru i dystansu do tradycji.
Figurki z charakterem
Każdy warsztat ma swój styl, a figurki potrafią być niezwykle ekspresyjne. Typowy „presepe napoletano” to mały teatr życia – w tle stajenki znajdziesz karczmy, piekarnie, sprzedawców ryb, muzykantów, a nawet drobnych oszustów. Sceny te odzwierciedlają codzienność Neapolu XVIII wieku.Festiwal Szopek
W grudniu ulica zamienia się w prawdziwy jarmark – odbywa się Fiera di Natale di San Gregorio Armeno, na którą zjeżdżają turyści z całego świata. Tłumy odwiedzają setki stoisk i warsztatów, a powietrze wypełnia zapach prażonych kasztanów, kawy i dźwięki neapolitańskiej muzyki.Tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie
Większość warsztatów to małe, rodzinne pracownie, które działają od wielu pokoleń. Wiedza o tworzeniu figurek, wypalaniu gliny i malowaniu twarzy jest przekazywana w rodzinach niczym cenny skarb.Ulica w sztuce i filmie
Via San Gregorio Armeno pojawia się w wielu filmach i dokumentach o Neapolu. To miejsce tak wyjątkowe, że stało się jednym z symboli miasta – obok Wezuwiusza, Spaccanapoli i pizzerii.Nie tylko szopki
Choć głównym tematem są Boże Narodzenie i życie codzienne, w niektórych warsztatach można znaleźć także miniaturowe wersje neapolitańskich scen teatralnych czy rekonstrukcje uliczek miasta – pełne drobnych detali i światełek, które ożywają po zmroku.Magia autentyczności
Mimo tłumów turystów, Via San Gregorio Armeno wciąż zachowała autentyczny charakter rzemieślniczy. Wystarczy wejść do jednego z warsztatów, by zobaczyć mistrza z pędzelkiem i gliną w dłoni, tworzącego maleńką postać – dokładnie tak, jak robili to jego przodkowie przed setkami lat.
Siendo Nápoles considerada la cuna de los belenes en el barroco el que exista una calle cuyos artesanos se dedique a realizar esas figuras, creo es lo mas normal y que los amantes de los Belenes puedan comprar sus figuras.
OdpowiedzUsuńQue el 2026 solo te traiga buenas noticias.
Saludos.
Supongo que los españoles también tienen sus propias tradiciones relacionadas con las escenas navideñas. Quizás lo descubra por mí mismo el año que viene ;)
UsuńUn gran espectáculo los belenes.
OdpowiedzUsuńSalu2.
Gracias. Todo lo mejor para el Año Nuevo!
UsuńNiesamowite uczucie oglądać szopki latem i ta możliwość zajrzenia do warsztatów sprawiają, że spacer tą ulicą jest niezapomniany. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńPiękne miejsce, pełne gwaru i świątecznego klimatu. Pozdrawiam!
Usuń